MYŚLI MAMY

Zasrane morze

17 lipca 2017

Wyobraź sobie, że siedzisz w kawiarni. Pijesz mrożoną kawę i rozpływasz się w błogiej chwili ciszy. Twoje na codzień upiornie zachowujące się dzieci grzecznie bawią się w kąciku zabaw, powietrze pachnie spokojem, wakacjami i urlopem. Wtedy do kawiarni jak huragan wpada kobieta z tobołami. Jej córka wbiega do kącika zabaw, gdzie Twoje dzieci stoją jak wryte patrząc na zachowanie nowej koleżanki…

Dziewczynka ściąga spodenki, majtki i robi siku na środku kącika dla dzieci. Dzieci nie wiedzą co zrobić i patrzą z niedowierzaniem raz na dziewczynkę a raz na Ciebie. Dławisz się kawą i nie wiesz czy pierwsze zacząć krzyczeć, zabrać dzieci, czy dać Huraganowi porządną lekcję kultury.

Pani Huragan tymczasem podchodzi do córki, podciąga jej ubranie i zasłania miejsce wypróżnienia dywanikiem.

Uraża Cię to? Myślisz, że takie rzeczy nie mają miejsca w cywilizowanym świecie? A może zapytasz, czy rodzinka jest zdrowa psychicznie? Wydaje się, że tak. Matka obwieszona złotem, obie z córką ubrane są w najlepsze ciuchy z drogich sklepów. Pomyślisz, że to moja fantazja, ale…

Nie. To nie jest fantazja. By opowiedzieć Ci realną sytuację zmienię tylko okoliczności. Siedzimy na plaży. Obok pojawia się Pani Huragan. Z córką o imieniu egzotycznego owocu lub drogich perfum. Dziewczynka ma jakieś 5 lat. Od toalety dzieli ją dosłownie 200 m. Jej matka bierze łopatkę, wykopuje w odległości metra od zatoczki moich dzieciaków dziurę. I mówi do niej – sikaj tu, ja nie będę z tobą biegać. Na plaży, w naszym najbliższym otoczeniu jest przynajmniej ze sto ludzi. Dziewczynka posłusznie sika do wykopanej dziury, matka zasypuje wychodek i zaczyna się opalać.

Słoma z butów

Pani polka – nie szanuje podstawowych zasad higieny, nie szanuje współtowarzyszy urlopowych a najgorsze jest to, że nie myśli o intymności swojego dziecka. Jak można narazić dziecko na upokorzenie – dzieci w tym wieku coraz częściej się wstydzą, potrzebują intymności, szacunku dla nich jako człowieka oraz dla ich ciała. Nie przekonają mnie tutaj hasła:”Do morza sika więcej ludzi!” Nieważne – kwestia higieny jest ważna, poczułam się także urażona bo uważam się za cywilizowaną osobę i tak też chcę być traktowana przez otaczających mnie ludzi. Nie widzę w ich twarzach ludzi pierwotnych, którzy wypróżniali się pod siebie. Widzę człowieka, który sprawia wrażenie „DZISIEJSZEGO”, który zna podstawowe zasady kultury, normy społeczne, zasady higieny i dobrego zachowania. Zderzam się z rzeczywistością i myślę…

fuck, karcę moje dzieci za rzucenie papierka po gumie na ziemię, nie pozwalam jeść w samochodzie a oboje przewijałam wyłącznie w zakmniętych toaletach, lub prawie w 90% zasłoniętych wózkach gdzie moje ręce śmigały jak Coperfield za aksamitną kotarą, przebieram im ubrania w namiocie lub okrywając je ręcznikiem bo sama nie chciałabym by setki ludzi patrzyły na mnie jak zmieniam majtki i nie jestem w stanie pojąć co kierowało tą matką. Nie rozumiem droga matko, dlaczego pozwoliłaś naruszyć intymną sferę Twojej córki, za którą powinna Ci się odwdzięczyć za 60 lat zmianą pampersa na środku sali w domu seniora.
Dziecko to taki sam człowiek jak Ty, tylko że mały. Dlaczego więc tak wielu ludzi nie potrafi szanować swojego dziecka w taki sposób jak szanują samych siebie?

You Might Also Like

  • Hahaha, dzięki za tego posta, uśmiałam się niemiłosiernie 😀 I zgadzam się z tobą w 100%. Sama nie mam dzieci, nawet szczególnie za nimi nie przesadzam, więc jestem szczególnie wyczulona na takie akcje. Moim dotychczasowym ‚faworytem’ jest sytuacja, kiedy siedzę na basenie w jaccuzi, pełen relaks, a tu wchodzi mama w dwulatkiem i zaczyna nim podrzucać w górę i w dół, i przysięgam – jestem przekonana, że płukała jego pieluchę!!! 😀 No luuuuudzie….! Masz świetny styl, uwielbiam taki pazur! Będę zaglądać 🙂