Dzieci MYŚLI MAMY PARENTING

Youtube zabija dziecięcą niewinność

20 marca 2019

Moja córka od dawna fascynuje się dziećmi nagrywajacymi filmy na youtube. W ubiegłym roku na urodziny dostała aparat, którym chciała nagrywać własne filmy. Nagrywała, montowała kijek do selfie i tworzyła coraz dziwniejsze filmy, które jednak były przyzwoite. Nie było wulgaryzmów, chamstwa ani głupich haseł. W ubiegłym roku, tym roku po kilku poważnych rozmowach zdecydowałam się, że założę jej kanał na youtube. Generalnie kanał prowadzić mogą dopiero 13 latki, chyba, że kanałem administruje rodzic dziecka – wówczas można oglądać tam już młodsze dzieciaki.

Dzieci na youtube?

Każdy z nas choć raz widział jak jego pociecha ogląda filmy z otwierania prezentów, jajek niespodzianek i tym podobnych zjawisk. Nie wiem ilu z rodziców dotarło do miejsca gdzie dzieci mogą ujrzeć dorosłych Azjatów, przebranych w kostiumy bajkowych postaci, którzy niekoniecznie odgrywają spektakle dla dzieci.

Nie o tym jednak chciałam napisać a o tym co dzieje się w małych głowach świeżych jutuberów…

Wyobraź sobie, że otwierasz firmę. Otwierasz i przesz przed siebie, firma się rozwija bez większego wysiłku. Ludzie lubią Twój produkt i lubią to co robisz. Masz świetne kontakty z klientami. Jesteś coraz bliżej zostania liderem w swojej dziedzinie. A co robi otoczenie? Nienawidzi Cię. Tak. Dla zasady. Bo masz lepiej, bo jesteś ładniejszy, bogatszy, fajniejszy. Teraz zmieniam treść historii.

Masz 8 lat. Mama pozwoliła Ci założyć konto na youtube. Kręcicie filmy, odzywają się subskrybenci, potem firmy, które zasypują Cię darmowymi produktami byś je recenzował. Współprace kwitną, masz z tego ubaw aż widzisz pod filmem komentarz: „Jesteś gópi! śmierdzisz i masz brzydtki pokuj!”, ‚Wieśniaro!”, „Nikt cie tu nie lubi’,’najlepiej było by żebyś umarła’. Komentarze piszą dzieci. Takie same jak Ty. Mama mówi – nie przejmuj się, nie czytaj.

Tylko czy o to tu chodzi?

Hejt był i będzie bo ludzi boli sukces innych, ale… czy rzeczywiście dzieci muszą pisać do siebie tego typu rzeczy? Nie nastolatkowie! A dzieci od 6 roku życia! To jest przerażające. Gdzie w tym czasie są rodzice? Gdzie jest kontrola?

Nie ma jej. Najwygodniej jest dać telefon i pozbyć się kłopotu (dziecka) na kilka godzin. Potem ma posłusznie oddać telefon i nie marudzić. Czy komuś przyszedł do głowy pomysł by sprawdzić historię? By sprawdzić co w pełnym skupieniu ogląda wasze dziecko?

Zośka jarała się kręceniem filmów jak pochodnia. Kręć! Składaj! Musisz to zmontować i wrzucić! Ile mam subów?
I szło nam to. Powoli, choć całkiem nieźle. Jasne, że nie było tysięcy kciuków w górę, jasne że były negatywne oceny. Tłumaczyłam, że z tym trzeba się liczyć bo nie każdemu nasze treści muszą się podobać. Czasem było jej przykro, ale od początku była świadoma. Przed założeniem kanału tłumaczyłam jej jak reagują ludzie w Internecie na filmy czy wpisy.
Że czasami złośliwie postawią kciuk w dół lub napiszą, że film jest beznadziejny.
To jednak było nic w porównaniu do tego co pokazała mi jakiś czas później Zośka…

Hejt na:….

-mamo, patrz..musisz tego posłuchać.
-ile to dziecko ma lat?
-Mówi, że 9, ale chyba jest w pierwszej klasie.

.
.
.
-„no cześć, chciałam zahejtować kanał …. bo jest głupia. Ma tłuste włosy i w ogóle kto widział żeby mieć zielone ściany w pokoju?
Myślę, że lepiej by było żeby umarłą albo żeby jej matka nigdy jej nie urodziła.”

Szok?

Powiedziała to ośmioletnia dziewczynka, która w dalszej części filmu zasuwa z kolejnymi hejterskimi hasłami. Nie godzę się na to. Nie godzę się na brak wychowania, wskazywania od najmłodszych lat, że status materialny, inteligencja czy odmienny wygląd to podstawa do hejtu. W ogóle hejtu! Mamy uczyć dzieci szacunku. Wzajemnego. Bez względu na to co kto posiada. A jeśli jestem w stanie pomóc komuś, jeśli mogę się podzielić czymś co mam a czego ktoś nie miał nigdy w życiu – dlaczego tego nie zrobić? Bez zastanowienia.

Nie wiesz co czeka za rogiem na Twoje dziecko póki nie przydarzy się wam sytuacja, która otworzy Ci oczy.
Skrzynka mailowa, w której znajdowały się wulgarne wiadomości od dzieci niewiele starszych od mojej córki. Wiadomości, które były zaczepkami od osób dorosłych. Nadzór. Tak, ja to nadzorowałam. Ile jest jednak ludzi, którzy UFAJĄ swoim dzieciom?

Moje pokolenie pamięta EPULS, gdzie wiadomości były zgoła różnorodne. Analfabeci proszący o randkę lub faceci wysyłający prośbę o używane buty czy majtki. Pisali do dzieci. Do nastolatek. Pomyśl, że zgadzasz się na taki kanał. Niewinny bo przecież czym jest otwieranie zabawek na wizji?
Bez kontroli narażasz swoje dziecko na niebezpieczeństwo.

Masz je chronić.

What’s now?

Konto zlikwidowaliśmy po 2 miesiącach. Po kolejnej niestosownej wiadomości stwierdziłam, że tak nie może być. Dzieci, które na siłę chcą wyrazić swoją frustrację nie są zdrowym sposobem na przyjaźnie. Przeczytałam Zośce kilka komentarzy, ale nie powiedziałam jej, że pochodzą z jej kanału. Zapytałam co sądzi. Była w szoku. Serio. Nie chciała mi uwierzyć, że tego nie wymyśliłam na poczekaniu. Obie doszłyśmy do wniosku, że zabawa była fajna, ale to co dzieje się w tym kręgu odbiorców jest mocno niebezpieczne. I tak nie powinny zachowywać się dzieci.

Youtuberką nie została, ale zobaczyła, że kręcenie filmów to milion dubli, przygotowań, uzależnienie pory nagrań od światłą, wysokości statywu:D a nawet kwestia ubrania. Bo przecież wszystko jest ważne. Najbardziej bolało ją to, że trzeba być cierpliwym. Nowej zabawki nie otworzy przed nakręceniem filmu bo chce otwierać ją ‚na wizji’, trzeba cały czas mówić coś by zainteresować oglądających i mówić z względnym sensem.


Cieszę się, że się na to zgodziłam. Przede wszystkim dlatego, że nie nudzi mnie o to ciągle, nie uważa mnie za matkę, która na nic się nie zgadza…
A ja? nabyłam doświadczenia i wykształciłam sobie własne zdanie na temat kilkuletnich youtuberów.
Mimo wszystko to doświadczenie wyszło nam na dobre.

You Might Also Like