Ciąża i poród Dzieci PARENTING

Wózek idealny, jak go wybrać?

22 lutego 2019

W każdej ciąży przychodzi taki moment, kiedy musisz podjąć decyzję – czym będziemy jeździć? Decyzja ta nie dotyczy jednak samochodu a rydwanu dla dziecka. Ceny wahają się od kilkuset do kilku tysięcy złotych. Co je zatem różni? Firma. Funkcjonalność. Waga. Jeśli poczekasz – postaram się prześledzić kilka najważniejszych cech, które powinnaś wziąć pod uwagę przed zakupem.

Waga – jeśli mieszkasz w domu a wózek nie będzie wciągany na piętro, wkładany i wyjmowany z auta po tysiąc razy to jego waga nie będzie stanowić dla Ciebie problemu. Ja, ze względów bezpieczeństwa haratam wózek na piętro, wkładam i wykładam z auta, niejednokrotnie muszę znosić go po schodach – dlatego waga całego rydwanu jest dla mnie ważna.

KOŁA– zwrotne – to przede wszystkim. Jeździłam trójkołowcem w zimie – przednie koło zwykle oblepiało się śniegiem i szlag mnie trafiał bo przejechanie 200 metrów było męką. Starałam się nie zwariować wjeżdżając na płytki w sklepie – wtedy przednie koło się blokowało, obracało się w poprzek. Pompowane koła – są zwykle w wózkach, które są cięższe, czasami można je wymienić na koła z tworzywa. Tu znowu ważne jest gdzie mieszkasz i po jakim terenie przyjdzie Ci jeździć. Dla mnie przy poprzedniej dwójce ważne były pompowane koła by w zimie śnieg ich nie oblepiał, ale np. spacerówka britaxa dawała radę mimo kół piankowych. Niemniej ważne jest to by nie trzeba było obracać całego wózka by zmienić kierunek jazdy. Fajnie gdy możemy wykonać obrót po osi w jak najmniejszej przestrzeni.

GONDOLA – jej wielkość jest ważna bo niektóre dzieci siadają samodzielnie po pół roku a niektóre później. O ile 6 miesięczne dziecko nie jest – zwykle – ogromnych rozmiarów, tak 8 – 9 miesięczne, leżące lub wpół leżące dziecko może w tej gondoli mieć już ciasno. W moim mniemaniu powinna być także nieco wyższa, mieć dłuższą budkę bo nie trawię dyndających parasolek. Kiedy jest zbyt krótka, dziecku słońce świeci prosto w oczy a nakrywanie gondoli pieluchą lub otulaczami tworzy w wózku szklarnię. Dla jasności – nie jest to zdrowe i zwykle prowadzi do przegrzania i braku wentylacji.

FIRMA – nie o lans ze złotym logiem tu chodzi a o ewentualną dostępność części do tego wózka gdy coś się zepsuje. Pamiętaj też, że nawet najlepsza i najdroższa firma potrafi wypuścić mega bubel.

CENA – Tu każdy ma swój limit. Wózki są jak samochody – jest klient na syrenke i jest klient na mercedesa. Są lanserskie wózki za kilka tysięcy oraz wielkie landary, które kosztują 300 lub 400 złotych. Każdy ustala swoją cenę, limit na który go stać. Ważne jest by zwrócić uwagę na to by rozplanować swój limit na zestaw 2 w 1 oraz dodatkowo osobno – zakup fotelika ( o tym kolejnym razem).

Co wybraliśmy? Jakie wózki braliśmy pod uwagę? TWORZĘ! 😀 niebawem wam pokażę.

You Might Also Like