Dzieci Miłki w kuchni Rodzina

6 potraw na naszym wigilijnym stole

18 grudnia 2016

Kiedy zamykam oczy i wracam myślami do czasów dzieciństwa i przygotowań do świąt, widzę mamę odlewającą wodę do zlewu z wielkiego garnka, czuję znienawidzony przeze mnie zapach suszonych śliwek, piękny zapach sernika i placek krakowski, którego zrobienie zawsze wiązało się z masą przekleństw.

Wigilia to zawsze czas ogromnego wysiłku… kulinarnego.

W dzieciństwie musiałam jeść to co postawiono na stole, ale w moim domu to ja decyduję co znajdzie się na stole.
Poza tym wigilijne dania są tak rozmaite, smaczne i pięknie wyglądające, że warto podglądnąć co jada się w danym regionie.

Ostatnio w rozmowie z koleżanką doszłyśmy do wniosku, że to nie tylko nasz region odpowiada za różnorodność potraw, smaków i kolorów. Nasze rodziny, dziadkowie, rodzice pochodzą lub pochodzili z różnych stron kraju co pozwoliło na przenikanie do typowych przepisów kuchni regionalnej przepisów pochodzących z innego regionu a nawet kultury.

1.Kluski z makiem

 ulubione danie mamy. Dla mnie kojarzące się tylko z :” nie wchodź! parzę mak! będę zła!”
Po latach, ja – idąc na łatwiznę, używam masy makowej. Kluski robię z ciasta na pierogi, często dodaję rodzynki. Wyglądają mało apetycznie, ale są przepyszne.

original_fit-978-460

2. Pierogi z kapustą i grzybami

Większość ludzi lepi uszka. Maleńkie pierogi, które znikają w mgnieniu oka. U nas wszystkiego musi być dużo – dużo ciasta, dużo farszu. Cebula zeszklona na maśle. Uwielbiam pierogi. Jednak nie potrafię nigdy przygotować ciasta na nie 🙂 od tego w naszym domu jest mąż.


wigilijne-pierogi-z-kapusta-i-grzybami

 

3. Żur z suszonymi grzybami

Żur. Nie żurek i nie barszcz biały. Żur, który gotuję jest okrutnie kwaśny, ma bardzo dużo grzybów i całe ziemniaki. Grzyby przed ugotowaniem należy namoczyć, do gotującego się żuru wlewam wodę z moczonych grzybów – nadaje wspaniały smak i kolor. Jestem pierwsza przy garnku i wyjadam z niego całą zupę do ostatniej kropli 😀
zur-wigilijny-z-grzybami

4. Ryba

Kolejny raz się „wyłamie”. Karp. Karpia się je, trzeba jeść, taka tradycja i koniec. Niestety dla mnie karp to nie przyjemność a udręka. Panicznie boję się ości, nie lubię skubania jedzenia palcami by wyłowić ości, nie lubię się bać tego co jem 🙂
Od kilku lat jemy mirunę. Bez stresu, ze smakiem – lekko naginając tradycję.
images

5. Groch z kapustą

Cudo, którego także nie można u nas uraczyć w pełnej wersji. W tym roku pierwszy raz groch nie będzie samym grochem.
images-1

6. Barszcz czerwony z grochem lub kluskami

Mało lubiany przeze mnie, ale jest u nas zawsze. Kluski zrobione z ciasta pierogowego, groch lub w moim wydaniu zagryzanie pierogami 🙂
barszcz-czerwony-a-la-grzaniec

Nie każde danie jest tradycyjne, nie każde jest takie jak robiono je pierwotnie kilkadziesiąt lat temu, ale każde jest tradycyjne w naszym domu.
Wigilia już za 6 dni. Dziś zaczynamy lepić pierogi!

You Might Also Like

  • O właśnie, ten żur mnie zaskoczył, gdy pierwszy raz byłam na Wigilię u teściów w Wadowicach, bo u nas się żuru w tym dniu nigdy nie jadło 🙂

    • U nas w domu zawsze był, za to u Janusza, który mieszkal niewiele dalej był czerwony barszcz kiszony i zupa grzybowa. A u Was jest jakaś charakterystyczna potrawa z Twoich stron?

      • U nas to taka dość przemieszana tradycja, bo dziadek był z kieleckiego, babcia z Poznania, a wylądowali na Śląsku, więc podejrzewam, że wigilijne potrawy na naszym stole to taki mix tradycji różnych regionów 🙂 Najbardziej charakterystyczny u nas jest barszcz grzybowy.

        • Magda milkii.pl

          Kasia u was jest baaaardzo egzotycznie 😀

  • U nas kasza ze śliwami króluje 🙂

  • U nas zamiast klusek z makiem jest kutia, ale wolałabym twoją opcję 🙂 Tradycyjnie lubię pierogi światecznę z barszczykiem, a rybę? Jem każdą przez cały rok na okrągło 🙂