Moja pasja nie zjara się jak czarownice z Salem

Jakieś 10 lat temu stukałam się palcem w czoło kiedy mama siedziała w sierpniowe popołudnie ze zwieszoną głową i zaczynała ubolewać, że sierpień to jak wrzesień a wrzesień to już krok od listopada. Kiedy miie listopad są już tylko święta i koniec roku czyli ten nieszczęsny sierpień stawał się jakby początkiem końca roku. Bo przecież