Nie jesteś fatalna!

Nie cierpię kiedy widzę na fejsie kolejne nagłówki zaczynające usprawiedliwianie swojej beznadziejności. Bo ja rozumiem czasami nie posprzątać, nie wyprasować czy kupić obiad na mieście. Nie pojmę za to jak można nie pamiętać o swojej własnej piramidzie wartości i potrzeb. Dziecko jest ważne, ale nie wyobrażam sobie, że nie jem śniadania, nie wykąpię się czy

Matko! Daj sobie w pysk!

Nie ma co wariować po porodzie. Rozumiem, że zżera Cię stres, często nie wiesz co robić, ale „namacalne dziecko”, które widzisz,słyszysz i czujesz jest dość instynktowne w obsłudze. Trzeba tylko dać sobie w pysk, nie być miękką fają i mieć…