Dzieci MYŚLI MAMY PARENTING

Pies – najlepszy przyjaciel dziecka

17 października 2016

-Szkoda tego pieska.

-dlaczego?

-dopiero rok u was jest a już będziecie musieli go oddać.

-jak oddać?

-no chyba go nie wyrzucicie na ulicy?

-o czym ty do mnie mówisz? Dlaczego mam ją oddać lub wyrzucać?

-no a jak? niemowlak z psem pod jednym dachem? Chcesz żeby dziecko nabawiło się jakiejś choroby i umarło?

Takim miłym akcentem pogratulowała mi ciąży moja 80 letnia babcia pięć lat temu.
To był jeden z wielu razy kiedy mało nie stanęło jej serce przy wysłuchiwaniu moich planów na macierzyństwo.
Pies miał rok. Zawsze śmieję się, że sprawdzałam  opiekuńczość i zaradność mojego męża dzięki temu, że zostaliśmy rodzicami szczeniaka. Sprawdził się. Po roku postanowiliśmy powołać do życia pierworodne, cudowne dziecko. img_6686

Jak wybrać odpowiednią rasę

Wracając do psa. Z racji tego, że mieszkamy w bloku, gdzie tereny zielone z roku na rok przykrywane są betonowym kocem dla samochodów, bo przecież parkingów jest tak mało – musieliśmy szukać niewielkiego kanapowca.

Musieliśmy… no dobra – ja szukałam. Ja musiałam. Chciałam i wierciłam dziurę w brzuchu. Pies to taki członek rodziny bez którego nie wyobrażam sobie życia.
Znalazłam więc dwie małe rasy, które kochałam platonicznie od dawna. Sznaucer miniaturowy i west highland white terrier. Oba psy są niewielkiej budowy, osiągają niewielkie rozmiary, są przyjacielskie, choć uparte. Lubią się bawić, ale przede wszystkim mają włosy co u nas było bardzo ważne ze względu na alergię męża. Nie wiedziałam czy w przyszłości dzieciaki nie będą uczulone a pies zaadoptowany nie jest tymczasowym towarzyszem. Ma pozostać z nami na długie lata.
Ważne jest by wziąć pod uwagę nasze możliwości i plany. Biorąc zwierzaka z hodowli odpowiadamy za małego czworonożnego ziemniaczka (małe szczeniaki wyglądają jak mokry ziemniak:D).
Adoptując psa ze schroniska bierzemy na siebie odpowiedzialność za zwierzaka z przeszłością. Takie zwierze potrzebuje więcej ciepła, wyrozumiałości i spokoju. Myślę, że pies ze schroniska i noworodek to nie jest najlepszy pomysł. Pies będzie potrzebował uwagi, będzie aklimatyzował się w naszym domu i niemowlę stanowi dla niego potencjalne zagrożenia. Pamiętajmy, że pies może przeżyć to bardzo mocno.

Kiedy najlepszy czas na psa?
 

Chyba nie istnieje taki termin. Tak jak i czas na dziecko nigdy nie jest odpowiedni tak nie istnieje odpowiedni czas na psa. Są jednak sytuacje, które nie sprzyjają przyjmowaniu pod swój dach szczeniaka.

Narodziny dziecka

Wiem, że za miesiąc,3, 9 urodzę. Szczeniak potrzebuje dużo uwagi, miłości. Nie zrozumie dlaczego to małe rozdarte zawiniątko zabiera mu jego panią, która nie może się już z nim bawić. Wiecie, że to może wpędzić psa nawet w depresję?

img_6698
Czy będzie lepiej kiedy maluch będzie mieć rok? myślę, że nie. Inną sytuacją jest moment kiedy psiak ma już rok, dwa a my stopniowo przyzwyczajamy go do tego, że niebawem nie będzie naszym jedynym oczkiem w głowie. Zupełnie inną sprawą jest także poszerzenie naszej rodziny o czworonożnego przyjaciela kiedy dzieci są już starsze a wychodzenie z psem na spacery nie jest problemem.

To nie zabawka

Pies to odpowiedzialność. Mamy być jego rodzicem kiedy zachoruje, ulegnie wypadkowi, mamy stanąć na wysokości zadania by uratować mu życie lub dać spokojnie odejść.
Pies to także inwestycja w dobre produkty a nie papierową karmę z marketu, to niejednokrotnie leki, szczepionki, wizyty u weterynarza lub psiego fryzjera. To przeglądanie futra w poszukiwaniu robactwa, kleszczów. Codzienne spacery, zabawy i czułości.
Jeśli nie jesteś w stanie tego zrozumieć i wprowadzić w życie – kup sobie tamagotchi.

Najlepszy przyjaciel

Pies odwdzięcza się czymś czego nie można kupić – bezwarunkową miłością. Dzieci są dla niego doskonałymi kompanami zabaw. Niejednokrotnie moje dzieci jadły z psem z jednej miski, spały na jednej poduszce, jadły jej uszy lub wsadzały ręce do przełyku by złapać jej język. Są sytuacje kiedy musimy bronić psa a czasami dzieci. Pies to jednak zwierze, które w sytuacji zagrożenia będzie się bronić.
Nie wyobrażam sobie jednak nie pozwolić moim dzieciom na przytulanie, lub głaskanie psa w obawie przed bakteriami.
Babcia do dzisiaj nie potrafi zrozumieć jak pies może spać na łóżku z nami. Ja natomiast uważam, że i tak obcujemy z jego zarazkami w każdym momencie. Nie zwiążę jej nóg i nie będę prać każdej rzeczy, którą powącha, na której usiądzie. To nie jest realne.
Do dnia dzisiejszego nikomu krzywda się nie stała a Nesti świetnie dogaduje się z Iwurem i resztą rodziny 🙂

img_6691

img_6692

img_6693

img_6695img_6702

img_6704

You Might Also Like

  • Jakie foteczki, przecudne! Ja też uważam, że zwierzak w domu to dopełnienie rodziny 🙂 My co prawda mamy 2 koty, ale jak pójdziemy na swoje na pewno dołączy do nas psiak. teraz opiekujemy się Beaglem sąsiadów jak wyjeżdżają <3

    • Magda milkii.pl

      Beagel to pies, o którym zawsze marzyłam! Niestety u nas nie ma szans na długie spacery, których on potrzebuje. Kot czy pies – ważne żeby był kochany 🙂

  • Agata Filewicz

    Tak, wprost uwielbiam lęki naszych babć 😉
    U nas z psem było na odwrót – najpierw dwójka dzieci, później szczeniak. Dziewczynki miały 3,5 roku i 2 lata, kiedy pojawił się u nas mały shih-tzu. Wybraliśmy go ze względu na alergię i porządek – ta rasa nie ma sierści, tylko włosy 🙂 Rozwijanie się ze zwierzakiem to fantastyczna sprawa!