Bez kategorii

Dlaczego nie zakolczykowałam swojej córki?

19 września 2017

Niewiele pamiętam z okresu dzieciństwa. W mojej głowie pozostały jedynie krótkie przebłyski sytuacji, które mocno przeżyłam.
Nie było histori o złamanej nodze podczas upadku z drzewa, na które wspinałam się wbrew zgodzie rodziców, nie było potworów, porwań ani hektolitrów płaczu.
Pamiętam za to dzień kiedy mama pospiesznie mnie ubierając ciągle powtarzała :”Spóźnimy się i nic z tego nie będzie!”
Nie mając pojęcia o co jej chodzi skutecznie utrudniałam ubieranie. Miałam może 4 lata, może nieco więcej.

Ciągnięta jak na rzeź, próbowałam zajarzyć gdzie ja idę. Mijałyśmy znajome budynki, znajomych ludzi i wreszcie dotarłyśmy do celu.
Do celu, którym był salon kosmetyczny a w nim już w pełnej gotowości czekała na mnie Pani z… pistoletem.
Wcześniej widywałam takie zabawki jedynie w bajkach, lub w książkach gdzie policjanci wymierzali swoje pistolety w złodzieja, który zwiewał. Ja również chciałam zwiać, ale strach jaki mnie ogarnął nie pozwolił mi na poruszenie nawet jednym palcem.

I tak sobię teraz wspominam i rozmyślam, czy ktokolwiek wziął pod uwagę to na ile świadomo jest czteroletnie dziecko? Jak trzeba wytłumaczyć mu to jak przebiega przekłuwanie uszu i ostrzec, że może boleć?

Moja matka nie miała wujka Google, nie miała gazet a jedynie siłę perswazji.
Ja wspominając tamten moment od pierwszych chwil gdy dowiedziałam się, że urodzi nam się córka wiedziałam, że…

Nie przebije uszu córce bez jej zgody

To była jej decyzja. Kiedy zaczęła zauważać, że dziewczynki w jej wieku mają kolczyki zaczęła pytać dlaczego my ich nie mamy? Ja nie nosiłam ich od 3 klasy podstawówki, kiedy kolczyki z badziewnego sklepu doprowadziły do zakażenia ucha. Ona nie nosiła bo ja czekałam na jej decyzję. Postanowiłam, że przebijemy uszy razem.

Pokazałam jej filmy na yuotubie, pokazałam uszy z kolczykami, pozwoliłam wybrać kolor i kształt. Była odważna póki nie zobaczyła co się szykuje. W rezultacie w jeden dzień przebiłam uszy ja, Zofia wyszła z jednym kolczykiem. Drugiego zdobyła dwa dni później.

Nie naciskałam, ale nie pokazywałam jej również mojego strachu bo bałam się bardziej niż ona. Nie przebijania, ale tego czy nie zapamięta tego tak jak zapamiętałam to ja.
Dzisiaj śmiejemy się z tej sytuacji, ale pamiętam nastrój w domu po powrocie z owego zabiegu. Zocha patrząca na mnie spod byka, z chęcią odwetu w oczach… dopóki nie powiedziała mi, że nie jest zła na mnie a na kosmetyczkę –
czułam się jak wyrodna matka. Uważam, że dzieci powinny same zadecydować o tym czy chcą być ‚zakolczykowane’.
Pogląd mówiący o tym, że maluchy nie pamiętają i nie czują takiego bólu jest bzdurny. Ja nie chciałabym by ktoś decydował za mnie. Czy 6 miesięcznemu dziecku zrobimy tatuaż? W sumie, jeśli dorośnie i nie będzie go chcieć to go usunie. A może poczekamy aż samo zdecyduje czy chce mieć taką ozdobę?

You Might Also Like

  • Rewelacyjne podejście. Postapie podobnie 😉 jak będą chciały pójdziemy i zrobimy,jak nie nie to nie 😉

  • mamaAli

    dla mnie to takie idealistyczne podejscie. tak naprawdę my decydujemy o wszystkim w życiu dziecka, tak samo można poruszyć temat szczepień, przeciez to też boli, nie wiadomo tak naprawdę na ile potrzebne są wszystkie szczepionki, temat chrztu, płaczu dziecka podczas ceremonii polewania glowki zimną woda, placze bo się boi, gdyby tak do wszystkiego podchodzić to nic nie moznaby zrobić bo dziecko samo niech decyduje. Każda matka wychowuje po swojemu, ja miałam przekłute uszy w dzieciństwie i nie mam traumy z tego powodu, bolało pamiętam, bałam sie ale nie było to doświadczenie które pozostawiło ryse w mojej głowie, nie jestem za przebijaniem uszu niemowlakom, ale ile jest sytuacji ze swiadoma dziewczynka podejmuje decyzje ze chce kolczyki, jest histeria i płacz po pierwszym bo boli, dziecko nie zrozumie do końca tego ze powiesz ze bedzie bolało, dopiero jak poczuje to się przekona. siostrzenica blagała o kolczyki, miala z 6-7 lat. poszli traume to ma na pewno bo histerie odprawiała i potem nie pozwalała dotknąc w celu higieny. efekt? zakazenie i po kolczykach. pamieta z tego ból i nic więcej. mu naszej córce przekłuliśmy w wieku niespełna 2 lat, zapłakała fakt ale szybko sie uspokoiła i nie było probelmu z drugim uchem. córka bez problemu dawała przemywać uszy, teraz zmieniac kolczyki bo takie dziecko nie pamięta ze kilka mcy temu coś się wydażyło, zwłaszcza ze wiecej tego nie doswiadczy więc nie dozna już tego strachu. efekt? bratanica 8 lat i panicznie boi sie jakichkolwiek igieł, kolczyków i ingerencji w jej ciało ( pobranie krwi itp) a przypomne ze sama chciała, tłumaczyli jej rodzice co i jak, i dwulatka z pieknie zagojonymi uszami, chwalaca sie wszystkim jak założymy jej inne kolczyki.