Ja

Co się z nami działo?

18 lutego 2018

Dziwnie mi patrzeć na tykający kursor, kiedy wiem, że zdarzyło się dużo a jeszcze więcej może się zdarzyć.

Dlaczego nie było mnie w święta?

W wigilię dziadek wylądował w szpitalu. Do 23 czekałyśmy z mamą na decyzję czy zostaje na oddziale czy wraca do domu. Finalnie został i wypuślili go po nowym roku.
Tak więc ten piękny czas w mojej pamięci zapisał się zapachem środków do sterylizacji, widokiem pielęgniarek i porannym wstawaniem. A, jeszcze jednym! Wchodzę w Boże Narodzenie na oddział,prę na salę gdzie dzień wcześniej zostawiłyśmy dziadka… a tam… puse, zaścielone łóżko. Wszystko mi opadło. Pomyślałam sobie tylko – kurwa, jak ja powiem wszystkim, że dziadek nie żyje?! Dałam sobie w twarz i pomaszerowałam do dyżurki z zapytaniem gdzie oddali lokatora z łóżka pod oknem… Szczęście w nieszczęściu było takie, że wylądował na intensywnej terapii a nie na ‚minus jeden’.

Z sylwestra nic nie wyszło…

Koleżance zmarła babcia, więc z wolnego trzeba było zrezygnować. Postanowiliśmy jednak zrobić coś by na chwilę oderwać się od tych przykrych wydarzeń. By choć jeden dzień był inny.

Wybraliśmy więc…

termy w chochołowie. Pokażę wam co nieco w osobnym wpisie i powiem dlaczego je wybraliśmy. Odpoczęliśmy, wymoczyliśmy się za wszystkie czasy i pokazaliśmy dzieciom, że takie dziwne rzeczy się zdarzają – dziwne? No tak, basen na zewnątrz przy minus 8 stopniach 🙂

Styczeń

Zośka zaczęła nową szkołę. Choć miałam mieszane uczucia czy dobrze robię – stwierdzam, że to najlepsza decyzja ostatnich miesięcy. Szkoła do której poszła od stycznia jest tym co pamiętam z dzeciństwa. Dzieci chodzą parami po korytarzu, skaczą w gumę i się śmieją. Zastanawia mnie tylko jedna sprawa – jak to możliwe, że to szkoła państwowa, to samo miasto, taka sama odległość a jednak przepaść, której nie da się opisać.

W końcu się cieszy, ma dużo koleżanek i nie marudzi w sprawie chodzenia do szkoły.
Iwo chodzi do przedszkola, mówi tak dużo, że nie wyrabiam czasami. Nie wiem czy to wpływ naszego gadania do dzieci czy obcowanie ze starszą siostrą. Modliłam się by drugie dziecko nie mówiło do 18 stki… czyli standardowo, chcesz rozśmieszć los? powiedz mu o swoich planach…

Nie studiuję. Dżizas. Pierwszy raz od 8 lat nie studiuję, nie zajmuję się wyjazdami, nauką i egzaminami. Czy mam więcej czasu? i tak i nie. Jestem w domu, odrabiam się z pracą i trzymam rękę na pulsie. Brakuje mi poczucia, że zdobywam coś nowego, kontaktu z ludźmi,wyjazdów. Z drugiej strony myślę, że to ten czas.

Kiedy urodziła się Zośka obiecywałam sobie, że kolejne dziecko urodzę kiedy nie będę już musiała studiować. Stało się inaczej. Teraz nie studiuję, ale… ciągle jest ‚ale’. Za ciasno, za mały samochód, nie mogę zrezygnować tym razem z pracy, nie mogę, nie mogę…. nie mogę!
Frustrujące jest to, że ograniczają nas rzeczy przyziemne. Nie ogranicza mnie bezpłodność, nie ogranicza mnie mąż, mam w sobie poczucie, że potrzebuję tego, że wciąż mi za mało.

Życie jest przewrotne.

Zmiana, ale czy na lepsze?

Nie piję kawy, nie palę od kilku dni. Nie jem czipsów i innych niezdrowych rzeczy. Nie, nie jestem w ciąży. Pierwszy raz od dawna zaczęłam się badać. Mając 28 lat, zostałam dość szybko uświadomiona, że nie jestem okazem zdrowia. Zaświeciła mi się taka niewielka lampka w głowie. A co jeśli los się odmieni, jeśli drims kejm tru a moje wyniki jednak będą lecieć w dół?
Usg, pobieranie krwi, kolejne pobieranie, kolejne złe wyniki i kolejna myśl- co jest grane?
Obecnie czekam na powrót pani doktor z wakacji, na kolejne wizyty i mam nadzieję – na lepsze wiadomości.

Tak nadszedł luty…

dni lecą jak szalone. Kolejny rok na liczniku. Kolejny rok naszych dzieci. Wiecie, że 2 tygodnie temu minęły 3 lata od dnia, kiedy dowiedziałam się o drugim dziecku? Tochę nostalgicznie do tego podchodzę. Dlatego, że świadome czekanie jest gorsze od spontanicznej decyzji i ciąży w drugim cyklu. Dlatego, że od 3 miesiąca trzęsłam portkami by nie urodzić za wcześnie i dlatego, że ta ciąża była zbyt emocjonalna.

staram się nie zapomnieć o niczym, ale też nauczyłam się spokoju. Nauczyłam się leżenia i oglądania serialu, siedzenia z dziećmi i bycia obok. Tego, że nie muszę dawać efektów jak dieta tysiąca kalorii by być wystarczająco dobra.
Wystarczająco dobra będę wtedy, gdy będę szczęśliwa.

You Might Also Like