Nie ufasz nauczycielowi?

Dbasz o swoje dziecko najlepiej jak tylko potrafisz. Starasz się zapewnić mu maksimum bezpieczeństwa na wyjazdach, wypadach lub podczas zwykłego spaceru. Oddajesz je pod opiekę przedszkola, następnie pod opiekę szkoły. Myślisz, że kadra jest już starym wyjadaczem i zanim dziecko zdąży pomyśleć nauczycielka już grozi mu palcem, że to nie będzie bezpieczne. Nie ufasz nauczycielowi

Nie chcę być normalna – normalność jest nudna!

Czasami nie mogę uwierzyć, że czas leci tak szybko dopiero co urodziły się dzieci, dopiero co jechaliśmy na pierwsze wspólne wakacje, dopiero co skończyłam liceum… Dzisiaj otwieram oczy i z niedowierzaniem stwierdzam, że to kolejny maj. Kolejny maj kiedy nie…

Ona

Ona. Każdego dnia z uśmiechem na ustach biegnie do pracy. Elegancka, zadbana i miła dla wszystkich. Staranny makijaż, włosy idealnie związane w kucyk, z którego nie ośmieli się wyskoczyć choć jeden odstający włos. W pracy z uśmiechem wypełnia swoje obowiązki…

Dlaczego moja córka zmieniła szkołę?

Kiedy zapisywałam Zośkę do szkoły miałam w głowie obraz podstawówki z mojego dzieciństwa. Pamiętam pierwszą klasę, wychowawczynię i herbatę pitą z plastikowych, brązowych kubków z zagiętym uszkiem. Pamiętam dużą skrzynię na trzecim piętrze, na której nauczycielka nie pozwalała nam siadać,…

Ciąża to wstyd?

Bawi mnie to niezmiernie. Stoję w aptece z gilem po pas, pociągając nosem czuję jak w moich zatokach miejsce ulokował sobie gigantyczny głaz, który musiałby zostać rozłupany kilofem bym mogła w końcu zacząć oddychać. W rękach trzymam środki wspomagające mnie…

Dziady głupcze!

Nie rozumiem tego całego zamieszania wokół Halloween. W Polsce przejmujemy wiele tradycji z innych kultur, lub takich które przypadkowo zostały zakorzenione w naszych rodzinach. Taka choćby choinka, która została nam sprzedana z niemieckiego domu. Karp na stole, którego hodowlę rozpoczęto…

Dlaczego nie zakolczykowałam swojej córki?

Niewiele pamiętam z okresu dzieciństwa. W mojej głowie pozostały jedynie krótkie przebłyski sytuacji, które mocno przeżyłam. Nie było histori o złamanej nodze podczas upadku z drzewa, na które wspinałam się wbrew zgodzie rodziców, nie było potworów, porwań ani hektolitrów płaczu.…

Słuszne porwanie noworodka?

Jestem zawziętą matką. Zawziętą na tyle by mieć w nosie zdanie pseudomatek, które podczas upału wiążą swoim dzieciom czapki pod brodą, także tych , które wyrywają sobie świeżaki w biedronce i tych które rzucają się sobie do gardeł podczas dyskusji…

Na zaczepki madek – nie odpowiadam

Idę ulicą. Temperatura za oknem jest tak wysoka, że poza potem spływającym z każdej możliwej części mojego ciała wyzwala także chęć mordu – każdego kto stanie na mojej drodze prowadzącej do prysznica z lodowatą wodą. Termometry są tak nagrzane, że…