Dzień matki?

Internet zalewa dzisiaj fala słodkości. Mamy, mamusie, cudne święto i nadludzkie moce. Ja standardowo myślę inaczej. Bycie matką może być sensem życia,ale nie definiuje nas. Jesteśmy kobietami, ludźmi i indywidualnym bytem. W momencie gdy rodzi się dziecko wstępujemy w rolę matki. Spełniamy obowiązki jakie rodzą się wraz z dzieckiem. Jasne,że jest to coś niebywałego i

O docenianiu słów kilka…

Za czasów mojej szkoły podstawowej lub gimnazjum co chwilę ktoś mówił „ucz się albo… będziesz siedzieć na kasie,sprzątać ulice,kopać rowy…”. Wtedy , dla dziecka miało znaczyć to tyle co będziesz nikim. Popychadłem. Przecież musisz być lepszy, musisz mieć wykształcenie,musisz… .Nie godzę się na to i nie praktykuję tego w wychowywaniu dzieci. Osobiście uważam, że ludzie

Najpiękniejsza historia Naszej rodziny

Kto z nas nie lubi dostawać prezentów? Ja bardzo! Lubię czuć ten dreszczyk niepewności, zastanawiać się w ostatnich sekundach przed otwarciem pudełka co tam dla mnie przygotowano… Jednak zdecydowanie bardziej wolę dawać prezenty i widzieć jak obdarowana osoba znajduje coś o czym marzy. Lubię, gdy prezenty mają sens – są użyteczne. Niedawno obchodziliśmy dzień babci

Powroty

Dawno mnie tutaj nie było. Podjęcie decyzji by zmierzyć się z rzeczami, które rozpieprzyły mi życie w ciągu ostatnich miesięcy było bardzo trudne. Zaczęło się od koszmarnej ciąży, następnie czekał mnie koszmarny poród, który obie cudem przeżyłyśmy. W pakiecie dostałam także niestabilną sytuację w pracy, mnóstwo chorób, kilka tygodni w pojedynkę z trójką dzieci, szukaniem

Kochana babciu

Ukochana babciu Dzień babci nadchodzi wielkimi krokami a ty nie masz pomysłu co dorzucić do pięknych dziecięcych laurek? Spieszymy z pomocą! Wydawnictwo Moi dziadkowie w tym sezonie wprowadziło wspaniałą publikację, dzięki której możecie okazać uczucia swoim babciom! Babcia to nie tylko kobieta, matka matki lub ojca – to człowiek instytucja. Do dziś z uśmiechem wspominam

Prasówka-ciążówka

Ten niedzielny deszcz spowodował lawinę ciążowych postów. Serio, na mojej tablicy ujrzałam z 8 ciążowych koming-ałtów. Patrzę na nie, uśmiecham się, moje myśli zaczynają wić sobie gniazdko w podświadomości, ale moje wewnętrzne kapo kładzie je na łopatki. Uderza podświadomość w pysk i podsuwa mi argumenty otrzeźwiające: -brzuch też mam, – nie mogę spać przez upał,