Dzieci PARENTING Rodzina

Kim jest Tata?

6 listopada 2015

IMG_0552Nie można się nim urodzić. Nie można nim być z racji mianowania, awansu czy wygrania losu na loterii. Zostaje się nim z racji ciężkiego wysiłku włożonego w wychowanie, wspieranie i wzięcie odpowiedzialności za nowe życie. Zostaje się nim wtedy, gdy dowiadujesz się, że stworzyliście nowego człowieka. Od tego momentu zaczyna się żmudna droga do tego by pokazać, że zasługuje na Ciebie i wspólne stworzenie, które nosisz. Pomaga, szanuje i wspiera. Cieszy się z każdego zdjęcia, z każdej wiadomości o prawidłowym rozwoju , z każdego centymetra powiększającego się brzucha.

 

Kim jest ‚Tata’? To nie osoba, która przyczyniła się do zapłodnienia. To ktoś o wiele bardziej ważny. To wsparcie, to bezpieczeństwo. Mimo, że z reguły jest go w ciągu dnia o wiele mniej przy dziecku… to nie znaczy, że dziecko nie wyczekuje jego powrotu do domu. Nie znaczy, że mniej przyczynia się do jego szczęścia i poczucia bezpieczeństwa.

Nasz Tata, jest tatą przez duuuuże „T”. Stawia na pierwszym miejscu nas — dzieci i żonę, o sobie myśli na końcu. Niejednokrotnie poświęca swój czas a przede wszystkim siły by niczego nie zabrakło. Nie tylko jeśli chodzi o kwestie materialno    – finansowo- bytowe, ale także wspólnie spędzany czas, o zabawę, wycieczki i beztroskie wegetowanie na kanapie przed telewizorem oglądając bajki.

To Tata jest siłaczem, który podniesie Zosię na wysoką huśtawkę, pokaże jak można chodzić po drzewie z jego asekuracją, to on pokaże jak wbijać gwoździe albo skręcać meble i wcale się przy tym nie złości jak mama. To Tata pokaże 4-latce jak myje się samochód i jak zrobić najlepsze kotlety. To z jego talerza można ukraść ogórka lub wyjeść mu zupę, którą i tak je mocno po czasie obiadowym.

To do niego mama dzwoni z każdym poważniejszym problemem, jemu płacze w rękaw kiedy nie daje rady i to on wspiera i motywuje do działania. Da porządnego kopa i udowodni, że nie ma rzeczy których wykonanie byłoby niemożliwe.

Ręce Taty były nieocenioną pomocą kiedy rodziły się dzieci. Przy narodzinach Zosi jego ręce były workiem treningowym, oraz najlepszym miejscem do wgryzania się z bólu. ( i wcale nie marudził), wreszcie jego ręce przecinały pępowinę. To Tata pierwszy widział Zosię i Iwusia. On wstaje w nocy by zrobić mleko, by przykryć gołe stopki.

Naprawi rower i zabierze na spacer, przeczyta bajkę i zaśnie z córką na łóżku za krótkim dla niego o ponad pół metra. On daruje mamie otarty zderzak w samochodzie i będzie się gniewać tylko chwileczkę.

Mimo, że nie jest idealny, ma też swoje widzi mi się, ale jest nasz.sddIMG_0512IMG_0551 IMG_0565IMG_0559

20151011_142022

You Might Also Like

  • Jaki przepiękny tekst! 🙂 Pełen ciepła i miłości. W pewnym momencie miałam ciarki. Z rolą taty w rodzinie jak najbardziej się zgadzam. Tak powinno być. Jednak życie różnie się układa.
    Gratuluje Męża i Taty 🙂 Pozdrawiam serdecznie całą Rodzinkę 🙂

  • No bo tata będzie przecież pierwszym bohaterem syna i pierwszą miłością córki 🙂 Co do puenty, to mój mąż mi powtarza dla żartów „szanuj męża swego, mogłaś mieć gorszego”. Prawda 🙂